|
Tymczasowe wstrzymanie prac to jedyny sposób, aby wyegzekwować ponad milion złotych, które firma Wojciech Grzywacz PBM Konstrukcje, zarządzająca tym odcinkiem prac, winna jest swojemu podwykonawcy. – Nie możemy dalej pracować bez pieniędzy – wyjaśnia prezes firmy KPŻ Handlomax Sp. z o.o., który podjął taką decyzję. – W takim przypadku musielibyśmy przestać płacić pracownikom i firmom, które pracują dla nas. Stworzyłby się ogromny zator płatniczy, ludzie zaczęliby odchodzić z pracy i termin ukończenia budowy mógłby się znacząco odsunąć w czasie. Na poniedziałek planowane jest spotkanie obu firm. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, konsorcjum zapłaci Handlomaksowi z własnych pieniędzy. |




Na części Stadionu Narodowego mogą zostać w poniedziałek wstrzymane prace. Dlaczego? Opóźnienia w płatnościach. Mniejszym firmom grozi bankructwo.